"Midnight", czyli noworoczny dodatek specjalny
Witajcie ponownie, z góry przepraszam, że od chyba ponad miesiąca nie ma nowego rozdziału, ale obiecuję, że od Nowego Roku wezmę się w garść i będę wstawiała rozdziały min. raz w miesiącu (to jedno z moich postanowień). Prezentuję efekt mojej dwutygodniowej pracy, czyli opowiadanie w uniwersum Star Wars. Gdy obejrzałam najnowszą część "The Last Jedi", poczułam napływ weny i musiałam ją jakoś wyładować. Nawiasem mówiąc "Ostatni Jedi" to naprawdę świetny film, na którym śmiałam się, płakałam i kopałam fotel z gniewu. Tak więc polecam. Akcja dzieje się w czasach Najwyższego Porządku, w zamyśle po najnowszym filmie, ale nie ma jakiś wielkich spoilerów. Mam mieszane uczucia, co do tego opowiadania. Pierwszy raz pisałam coś tak długiego i poważnego, więc proszę o wyrażenie swojej opinii w komentarzach. Byłoby bardzo miło. W Nowym Roku życzę Wam: zdrowia, szczęścia, spełnienia wszystkich marzeń i postanowień, dużo czasu dla siebie, z dobrą książką, filmem czy ser...